Kocur napisał(a):

Co do zachowania podczas ważenia - to jest boks nie szachy - przeciwnik ma się zesrać jeszcze przed walką i Szpilka idealnie to załatwił.
Widzę że po stadionie gdzie nie można krzyknąć "k..wa" przyszedł czas na moralizatorskie teksty w boksie.... masakra.
Walka taka jaka powinna być - nie mam nic przeciwko żeby w drodze po pas każdego załatwiał w pół minuty 
Brawo!!
|
Całkiem możliwe że to lekka inscenizacja była...wiadomo o co chodzi

a co do walki - oczywiście brawo ale tu cytując klasyka , można by zapytać, czy u Artura przeważa uczucie ulgi(że tak szybko i konkretnie się to skończyło) czy rozżalenia że nic nie powalczył a przydało by mu się to bardzo
Odpowiedzi nie znam

Ogólnie baaardzo ciężki nokaut.