Angmir napisał(a):

|
A w ogóle Wawrzyniak wcale słaby nie jest w Panacie sobie poradził (złośliwi powiedzą że dzięki dopingowi- ale jak wiadomo doping w graniu w piłkę bardzie szkodzi niż pomaga)..
|
Tyle że Wawrzyniak nie zapalił dzointa albo wciągnął coś w nos na jakiejś bibie, co jest zwyczajnym antydopingiem a notorycznie wpierdalał środki na zbicie wagi, co tylko pokazuje jakim jest błaznem.Zamiast sportowego trybu życia, droga na skróty, a jego tłumaczenia że nie wiedział że to nielegalne to w ogóle piękna sprawa.
Ale dla ciebie to .... - największy szmaciarz czy to koksujący czy to sprzedający mecze, przydał by się Wiśle - byle tylko był Polakiem
