Wyświetl pojedynczy post
zajacek
Senior Member
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#588
Stary 23.06.2011, 15:17
Nie zaliczam się (niestety) do młodzieży i pamiętam (niestety) te wszystkie Valerengi. Ale po obejrzeniu kilku skrótów meczowych naszych najbliższych przeciwników nie sposób nie zauważyć wyjątkowo, jak na rozgrywki europejskie miernego poziomu tej drużyny. Według mnie są słabsi, niż Szawle i nie mieliby chyba szans utrzymać się w polskiej pierwszej lidze. Młodzi, wysocy, ale toporni i nieruchawi środkowi obrońcy, mały, niepewny na przedpolu bramkarz, całkowity brak lewej strony (Większość meczów bez klasycznego lewego pomocnika - schodzi tam prawonożny napastnik lub środkowy pomocnik) Jedyne ich atuty to brazylijski napastnik (Żuniors, jak piszą na Łotwie) - chatotyczny i nieskoordynowany, ale z dobrym strzałem z obu nóg oraz młodzitki Mingazow - szybki, umiejący zagrać z pierwszej piłki, ale wątły i (chyba) bez kondycji, bo nie gra całych meczów - przypomina trochę Dżalamidze z Widzewa.
Poziom łotewskiej ligi jest dramatycznie słaby, a mecze, których skróty widziałem są na poziomie naszego Pucharu Polski na szczeblu okręgu (druga liga gra z okręgówką...) - nie tylko zresztą poziomem piłkarskim, ale też stadionami i kibicami przypomina nasze niższe ligi.
Przykłady z ubiegłego roku typu Podbeskidzie czy Śląsk nie są według mnie najlepsze, bo od obu tych drużyn Skonto jest po prostu znacznie słabsze. Lepsze porównanie to raczej wspomniane już Szawle a nawet Bytovia II Bytów.
Nauczeni okrutnymi wspomnieniami nie możemy rozstrzygać wyniku przed końcem dwumeczu, ale jeśli nasza drużyna podejdzie poważnie do tematu nie widzę innej możliwości, niż sparingowe zwycięstwa Wiem, wiem - obym nie odszczekiwał - ale rok temu przed Karabachem pisałem, że to NIE są ogórki i wyszło na moje. Teraz z całą odpowiedzialnością piszę, że to SĄ ogórki (noo, może dziewięciu na jedenastu)

Dwa słowa jescze o profesjonaliźmie naszych dziennikarzy. Mój "ulubieniec", pan Jawor z Wyborczej od razu pieje, że Wiślacy mieli "nietęgie miny" i właściwie boją się pucharów, bo fatalnie wylosowali. Jakoś w dniu następnym GW udało się zasięgnąć języka (u Krzysztofa Łągiewki) i urealniła podejście do tematu a tekst Jawora został odtagowany. Ot, przykład klasycznego wybiórczego robienia niusów z d...y
Odpowiedz cytując