|
W takiej drużynie jak Wisła nie ma i być nie może pewniaków do pierwszego składu - u nas powinien liczyć się kolektyw, dobre zgranie zespołu, odpowiednio dobrana taktyka - nie stać nas na wielkich piłkarzy, musimy budować tak zespól i dobierać takich zawodników, którzy chcą coś osiągnąć a nie odcinają kupony. W tym kontekście przedłużające się negocjacje transferowe nie wpływają na to by zespół przystąpił do gry w kwalifikacjach do LM zgrany, a zawodnicy znajdowali się na tym samym poziomie wytrenowania - boję się, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed roku ale przynajmniej teraz widać, że działamy profesjonalniej niż wtedy. Niestety ale najdłuższy czas na zgranie potrzeba formacji defensywnej a my tego czasu z każdym kolejny dniem mamy co raz mniej a tak na prawdę nie wiemy w jakim punkcie są negocjacje z innymi kandydatami do gry w Wiśle bo np. środek pola obecnie gdzie są Sobolewski, Wilk, Jirsak nie jest gwarantem dobrej i skutecznej gry w pucharach - tym bardziej, że dla Sobolewskiego to prawdopodobnie ostatni rok w Wiśle jako zawodnika i nie oszukujmy się ale on już prochu nie wymyśli w swojej grze.
Środek pola, boki obrony, 2 napastników (przynajmniej jeden do podstawowego składu) to priorytety i za razem warunek konieczny do tego by do walki w pucharach przystępować z czystym sumieniem tego, że zrobiono wszystko i zabezpieczono newralgiczne pozycje w zespole. W przebudzenie Garguły, Boguskiego, Jirsaka - nie wierzę, Burliga, Kowalski, Bunoza - sa na teraz za słabi na to by stanowili wartościowe uzupełnienie drużyny.
|