Wielu popada ze skrajności w skrajność. Teraz wielu płacze żeby nie było znowu kompromitacji, a jak Wisła wygra ze 3:0 to te same osoby będą krzyczały, że teraz już wszystkich rozjedziemy w drodze do LM. Ja proponuje trzeźwo myśleć, wiadomo po ostatnich wyczynach jest jakiś strach ale okoliczności teraz są całkiem inne; trener profesjonalista, tak samo dyrektor sportowy. Skonto to nie Bayern, a gdyby grali w Ekstraklasie to pewnie by z niej spadli z hukiem.
westersyl zgadza się, ale ranga PP a el. LM jest całkiem inna i o zaangażowanie i motywacje piłkarzy ja jestem spokojny
Acha Wisła ma jeszcze jeden bardzo ważny atut, a mianowicie kibiców na własnym stadionie. Nawet gdyby (tfu tfu tfu) w Rydze nie udało się wygrać to w Krakowie przy "piekle na trybunach" zawodnicy Skonto mogą mieć bardzo miekkie nogi.
NEC TEMERE NEC TIMIDE, czyli
"Bez strachu, ale z rozwagą" i tego się trzymajmy
