http://legia.net/wiadomosci,42122-ku...ice_legii.html
tu troche zdjęć. hahaha
Kibiców można stłamsić, ale na jakiś czas. Patrzcie na Holandie, kraj gdzie zakazywali wszystkiego, monitorują, inwigilują, absurd na absurdzie, a jednak kluby w wielu przypadkach postanowiły dać głos kibicom w klubach, aby ich nieco udobruchać. Takimi rzeczami jak zakazy opraw nawet nie mają sensu się zajmować, a represje jeszcze wzmogły brutalność. Niemcy po fali represji mundialowych odradzają się mocno, zorganizowali się znakomicie, ostatnio zaczęli nawet szaleć za granicą (ostatni mecz w Austrii), a ultras walczą o legalne piro. Włochy - kiedy zginął policjant na Sycylii nastała fala licznych represji, ale dawny ultras przynajmniej w części powróci, nie da się wiecznie walczyć z kibolami i zabezpieczać kolejnych demonstracji, trzeba w końcu porozmawiać. Już nie mówiąc o ogólnym niezadowoleniu społecznym jakie ma miejsce w Grecji czy Egipcie, gdzie momentalnie przekłada się to na stadiony. Władza zawsze sra w pory, a taka PRowska jak PO wszystko będzie się starała obracać w sukces, po to taka akcja przed Euro. Najlepszą sytuacją byłaby taka, gdzie kibice są w klubach i uczestniczą w wyborze prezesa jak barras bravas chociażby w Argentynie.
Jaka jest recepta na Euro? Serbia z Chorwacją w grupie w naszym kraju, nie wiem czy to w ogóle jest wykonalne w losowaniu, pomijam już to że Serbia w ogóle może nie awansować, ale czy UEFA wogóle by dopuściła, żeby znaleźli się we wspólnej grupie. Skoro mecz tenisowy i to w Australii kończy się bijatyką, to czym by się skończył mecz piłkarski Euro z najazdem kilkudziesięciu tysięcy kibiców obu stron?