Wyświetl pojedynczy post
WioReXXX
Senior Member
 
 
Od: 04.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#452
Stary 20.06.2011, 16:41
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Gdy będzie grał Maor to daje 70 do 30 procent szans dla nas. Facet z takimi zespołami zrobi różnicę. Jednak gdy z jakiś powodów go zabraknie to rzeczywiście 50 na 50 jest realnym i rozsądnym podejściem. Żadnej wielkiej paczki nie mamy, jedynie Maora wykraczającego poza schemat, reszta jest zwyczajnie przeciętna. Chociaż trzeba wziąć poprawkę na to,że Stan może kogoś jeszcze podpisać.

Skonto w ciemnię bite nie jest, staną jak Śląsk autobusem w bramce, jakiegoś biegacza dadzą na szpicy i dupa zbita.

Drwicie ze Skonto i piszecie,że nie ma się czego bać? No to wypada spojrzeć na to z innej strony i zadać sobie pytanie, czemu to Skonto ma się nas bać?Wg mnie jesteśmy zespołami o zbliżonym potencjale z minimalnym wskazaniem na nas,ale nie do tego stopnia jest to różnica, aby już teraz w ciemno typować zwycięzce rywalizacji.
I skończcie z tym butnym pisaniem o LM,bo to jest niesmaczne. Jesteśmy za słabi na to, i tego typu teksty odbieram jako ironie.
Oj troszkę przesadziłeś. Co do LM się zgodzę, już to tutaj pisałem - szanse mamy niskie, nawet bardzo niskie. Jakiś fart, mecz roku, coś niespodziewanego może się zdarzyć i to jest nasza szansa. Na papierze- cieniutko.

Ale jeżeli chodzi o sam mecz z Skonto to grubo, naprawdę grubo przesadziłeś. Popatrz się na to z innej strony. Nasz skład: bramka: Reprezentant, obrona: Lamey,były reprezentant, reprezentant, Paljic, pomoc: reprezentant (niesłusznie niepowoływany), były reprezentant, reprezentant, reprezentant, reprezentant, atak: reprezentant. Do tego na ławce: Jovanic (reprezentant), Bunoza (reprezentant), Kowalski, Jirsak, Garguła, Iliev. Póki co nie ma oficjalnego "pozbycia się" Sivakova, a to również reprezentant, grający już w Lidze Mistrzów

Większość z tych graczy albo gra, grało w reprezentacji, w LM, na imprezach międzynarodowych. Myślę, że nie muszę takiej analizy robić ze Skonto. Wiadomo, że wyniki będą diametralnie różne. Jedynego, którego ze Skonto kojarzę to Laizans. No i jeszcze chyba nie muszę tłumaczyć, że 2-3 zawodników z pewnością do nas dojdzie.

Nie można popadać ze skrajności w skrajność. Jasne, Skonto pod żadnym pozorem nie można lekceważyć, ale jest to przeciwnik, który tym składem, który już mamy (nie licząc przyszłych wzmocnień) powinniśmy przejść bez większych problemów. Może się zdarzyć jakiś remis na wyjeździe (całe szczęście, że tam gramy 1. mecz) ale nie ma co robić z tego tragedii i po prostu zmieść ich z powierzchni ziemi na Reymonta. Zwłaszcza, że skład mają naprawdę młody, nieograny, a i w lidze idzie im bardzo przeciętnie.

EDIT: Przykłady wymienione wyżej, czyli choćby Lukjanovs, czy Rakels trafione w 10. Marszałku, naprawdę myślisz, że gdyby w tej lidze (łotewskiej) grał Małecki, Genkov czy Kirm to statystyki mieliby te same, co w Wiśle? Popatrz się na statystyki Kirma w lidze słoweńskiej, Genkova w bułgarskiej. U nas tak jakby ktoś im te statystyki podzielił przez dwa . Jak wspomniałem, przestańmy już tak bez sensu psioczyć na tę naszą ligę, bo popadamy w totalne skrajności. Pamiętasz na pewno jaki mieliśmy skład i jaką sytuację przed Levadią czy Karabachem. Przed Karabachem kompletnie nowi, niewprowadzeni zawodnicy i wypalony trener na ławce. Przed Levadią brak prawego obrońcy, a sam Kirm przyszedł przed samym mecze. Nie ma co porównywać tych drużyn, a Maaskanta. Może indywidualnie na poszczególnych pozycjach Skorża miał lepszych zawodników (przede wszystkim Marcelo, Głowacki), ale jeżeli chodzi o drużynę to ta Maaskanta jest lepsza.
Ostatnio edytowane przez WioReXXX : 20.06.2011 o godz. 16:48.
Odpowiedz cytując