Marszałek napisał(a):

Gdy będzie grał Maor to daje 70 do 30 procent szans dla nas. Facet z takimi zespołami zrobi różnicę. Jednak gdy z jakiś powodów go zabraknie to rzeczywiście 50 na 50 jest realnym i rozsądnym podejściem. Żadnej wielkiej paczki nie mamy, jedynie Maora wykraczającego poza schemat, reszta jest zwyczajnie przeciętna. Chociaż trzeba wziąć poprawkę na to,że Stan może kogoś jeszcze podpisać.
Skonto w ciemnię bite nie jest, staną jak Śląsk autobusem w bramce, jakiegoś biegacza dadzą na szpicy i dupa zbita.
Drwicie ze Skonto i piszecie,że nie ma się czego bać? No to wypada spojrzeć na to z innej strony i zadać sobie pytanie, czemu to Skonto ma się nas bać?Wg mnie jesteśmy zespołami o zbliżonym potencjale z minimalnym wskazaniem na nas,ale nie do tego stopnia jest to różnica, aby już teraz w ciemno typować zwycięzce rywalizacji.
I skończcie z tym butnym pisaniem o LM,bo to jest niesmaczne. Jesteśmy za słabi na to, i tego typu teksty odbieram jako ironie.
|
Co Ty Panie Marszałek wypisujesz. Uważasz, że Melikson to nasz najlepszy filar? Na swojej pozycji tak i wyróżniający się gość mogący zrobić różnicę. Małecki to młody kiler, Genkov typowo 11, Pareiko to też gwarancja muru w bramce, nawet nasz Chavez którzy czasami lubi pojeździć na sankach (jego wślizgi) to też gwarant stabilności w obronie. Na papierze bijemy ich na głowę, nasi zawodnicy na papierze też biją ich na głowę, ale papier nie gra, tak samo jak i pieniądze. Oby tylko nam się nie przytrafiła kolejna bałtycka Levadia.