Baala napisał(a):

|
. Swoją drogą to trochę śmieszne że Stan mówi ile wyjeżdził i meczy obejrzał by wzmocniać nas Lameyem który cały sezon nie grał i Diazem którego wszyscy już znają i też połowe sezonu chyba się leczył.
|
Przepraszam, ale czy Diaz czasem nie gra od jakiegoś czasu w Gold Cup z reprezentacją Kostaryki. Z tego co widziałem, zagrał już tam 4 mecze.
Jak dla mnie to raczej bzdura z tym Diazem, może żeby odwrócić wzrok od rzeczywistego transferu podpisanego w najbliższych dniach (Jovanovic, Stefanovic, Despotic?). I do cholery jasnej! Nie płaczcie tak. To jest już tak żałosne i irytujące, że aż ciężko mi to opisać. Jeszcze się najważniejsze zgrupowanie nie zaczęło (zaczyna się pojutrze), a wy już wieszacie psy na Stanie, a przede wszystkim- na jego transferach. To z jaką krytyką spotkało się sprowadzenie Lameya było dla mnie niezrozumiałe. Oczywiście, chłop w ostatnim sezonie nie grał, ale w poprzednich grał dość regularnie, co więcej w klubach, o których większość polskich piłkarzy może pomarzyć, nie mówiąc o... Cikosu. Szansę powodzenia tego transferu zwiększa fakt, że Valckx zna tego zawodnika dość dobrze, więc wie na co go stać. Poza tym- doświadczenie. Bardzo ważny czynnik, którego Cikos nie posiadał w ogóle. Nie wiem dlaczego, bo sam entuzjastą początkowo Lameya nie byłem, ale sądzę, że będzie to bardzo pożyteczny zawodnik. Wystarczy spojrzeć z kim musiał rywalizować w Leicester (konkretny gość) i dość łatwo wytłumaczyć, dlaczego nie grał. Kontuzje to też jakiś fakt medialny.
Najlepiej absurd tego forum pokazuje podejście do Cikosa. Przez cały sezon był on cieniasem, słabym taktycznie i technicznie, nie mający pojęcia o grze na obronie. Kiedy się go pozbyliśmy i nie zdecydowaliśmy się go wykupić za milion złotych, nagle jest to młody, dynamicznie rozwijający się obrońca.
Ale co ja tam wiem, pewnie ten post znów zaginie wśród tych wszystkich irytujących i często absurdalnych wypowiedzi. Dokładnie tak jak posty wielu inteligentnych i racjonalnych użytkowników, których pozdrawiam

.