Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#48240
Stary 19.06.2011, 20:36
vote-for-mikey napisał(a):Wyświetl post
Nie chciało mi się pisać o Lewym, Kubie czy Kucharczyku. Dlatego, że na... 4? 5? zawodników z niższych lig którzy sobie poradzili jest kilkudziesięciu, którzy potem spuszczali swoje kluby z ligi.
Którzy to spuszczali swoje kluby z ligi? Konkrety.

Michal_1990 napisał(a):Wyświetl post
Spójrzmy prawdzie w oczy: polscy piłkarze, którzy reprezentowali jakiś poziom, pokończyli kariery lub dobijają do emerytury. Urodzili się w latach 72' - 82' (Sobol, Żuraw, Franek, Kosa, Baszczu, Głowa, Żewłakow, Boruc). Póżniej było coraz gorzej, co prawda trafiają się takie perełki jak Lewandowski, Błaszczykowski. Małecki, ale szkolenie młodzieży jest katastrofalne..
Bzdura totalna. Kosowski, Baszczyński, Żurawski czy Frankowski...te nazwiska brzmią legendarnie, ale fakty są takie, że za granicą - powiedzmy sobie szczerze - spisali się słabiuteńko, można tutaj wyróżnić raptem jeden dobry sezon Żurawia w bardzo średniej lidze szkockiej, gdzie liczą się i zawsze się liczyły tylko dwie drużyny, a reszta to tło na poziomie Korony Kielce. Drugi z kolei Baszczyński walczył ostatnio o utrzymanie w lidze greckiej.

Pytam więc, gdzie tutaj w ogóle porównanie z poziomem na którym grają Szczęsny, Fabiański, Piszczek, Błaszczykowski, Lewandowski, czy choćby Dudka? Nawet Peszko w pół roku więcej za granicą osiągnął, niż te legendarne (niestety w realnym świecie tylko w skali polskiej, wiślackiej) nazwiska...

Sytuacja nie jest gorsza, jest nawet ciut lepsza - bo dalej ilość Polaków za granicą jest nędzna, ale przynajmniej większość z nich gra na wyższym poziomie niż średniak Bundesligi. Ale w poziomie naszej piłki od lat zmian nie ma, ani niestety na lepsze, ani na gorsze.

Robimy nawet postęp który pozwala naszej lidze póki co uniknąć cofania się, spadania w dół, a miejmy nadzieje (bo co nam innego pozostało?), że wolniutko przerodzi się to w marsz w górę w europejskiej hierarchii.

Michal_1990 napisał(a):Wyświetl post
Piłkarze z rocznika 82' zdobyli młodzieżowe ME. Teraz polska młodzieżówka przegrywa z Luksemburgiem.
Śmieszy mnie ten przykład. Zagraliśmy jeden mecz na jakimś osiedlowym boisku w Luksemburgu, ówczesnym naszym składem "D" albo i lepiej, a mecz obrósł wręcz legendą.

Ale tak to już u nas jest, w ostatnim roku młodzieżówka m.in. pokonała Włochów i pechowo zremisowała wyjazd z Niemcami (jako jedyni urwali im jakiekolwiek punkty podczas turnieju U-20 z udziałem Włochów, Niemców, Szwajcarów i Polaków), to i tak jedną chwilę słabości będzie się wspominać latami.

Dziwić się, że w naszym futbolu nie da się nic sensownego zbudować i nie ma ku temu perspektyw, skoro nie ma tutaj miejsca dla ludzi trzeźwo myślących, ludzi myślących konstruktywnie...Albo są u nas "Piechniczki" wspominające 1974, albo są u nas "Michały" wspominające "Luksemburg U-21". I każda z tych grup jest przekonana o swojej nieomylności, więc nie ma mowy o kompromisie, sensownych rozwiązaniach.

A ludzie stojący pośrodku i próbujący na chłodno oceniać sytuację to tylko chyba kosmici niezbędni dla potwierdzania reguły...

----

Tak swoją drogą to ja obecną politykę Wisły rozumiem. Podejrzewam, że Cupiał, Valckx i reszta ponad wszystko stawiają sobie aktualnie wejście do LM i zgarnięcie tej ogromnej puli finansowej, która nie tylko pozwoli na sfinansowane bazy treningowej, rozwoju akademii i kolejnych transferów, ale też da kolejnego motywacyjnego kopa do rozwoju klubu dla Cupiała i całej Wisły. Będzie LM, to spadnie to brzemię, ta klątwa i będzie za co budować drużynę przez następne lata. A do awansu potrzebne jest doświadczenie, polskie czy zagraniczne, to nieistotne w tym momencie.

Chociaż mimo wszystko brakuje mi trochę takich transferów typu Błaszczykowskiego, scoutingu w I czy II lidze, a już nawet od biedy jakiegoś scoutingu na terenie polski pod kątem sprowadzania takich Kucharczyków czy Rybusów do ME - w końcu tak przecież Kucharz zaczął w Legii. Popatrzcie na takiego Jankowskiego, sprowadzony za grosze, nawet na IV poziomie rozgrywkowym nie wydawał się być na pierwszy rzut oka kimś, kto przerasta swoją ligę umiejętnościami i jego awans nawet o te cztery poziomy jest uzasadniony - gość skończył sezon w III lidze z raptem 10 bramkami, a po przeskoku o te cztery poziomy był wyróżniającą się postacią polskiego średniaka, a jego zdobycz bramkowa niewiele się różniła od tej trzecioligowej, czyli 8 bramek.

Ruch i Legia (pomijam casus Lewandowskiego) mają nosa do sprowadzania tej młodzieży z niższych lig, w ten sposób mają fajnie uzupełnioną kadrę młodymi, zdolnymi Polakami. Nie chodzi o to, żeby Polacy byli siłą napędową Wisły, ale żeby młodzi mogli się przy doświadczonych zawodnikach zza granicy ogrywać, rozwijać i potem iść za miliony za granicę. Borysiuk przy takim Vrdoljaku postęp zrobił, formę nieco ustabilizował i prawdopodobnie pójdzie do Udinese, a ma dopiero 19 lat.

I tak to powinno wyglądać, że w każdej formacji jest jakiś Żewłakow / Vrdoljak / Ljuboja, którzy wspierają naprawdę zdolną młodzież i jestem pewien, że Legii prędzej czy później wyjdzie to na dobre. To mi się u nich podoba, że mają fajną polską młodzież, z roku na rok coraz lepszą. Można się śmiać i mówić "no dobra, ale co z tego mają? gdzie mistrzostwa?", ale jeśli dalej pójdą tym tropem, to i te im przyjdą. Bo tak się właśnie buduje solidne fundamenty na lata, przynajmniej w teorii...
Ostatnio edytowane przez rw88 : 19.06.2011 o godz. 20:56.
Odpowiedz cytując