Tom Al napisał(a):

[...]
Pora na stabilizację, zobaczymy za jakieś pół roku - rok, w jakim kierunku dalej pójdziemy, m.in. czy jest szansa na promocję zdolnych piłkarzy z Polski. Najpierw musimy osiągnąć sportowy wynik i wtedy będzie można myśleć co dalej.
|
Z tym, że o przyszłości również należy myśleć. Na samym początku swojej przygody z Wisłą, Maskaant wyraził pogląd, że po ewentualnej Lidze Mistrzów z Wisłą będzie chciał pójść "gdzieś wyżej". Facet ma swoje ambicje i można go tylko za to chwalić.
Niepokoi mnie cały czas taka sytuacja w naszym Klubie [a konkretnie w SSA], w której rewolucje lub rewolucyjki [bardziej można je nazwać "widzmisiami"] przychodzą i odchodzą wraz z przybyciem i odejściem konkretnego szkoleniowca.
W Wiśle nie ma systemu, podejścia systemowego, stabilności [zauważam oczywiście fakt zaistnienia sieci skautów czy działu Marketingu].
Ce..... to nie tylko Wisłę, nie tylko polskie kluby ale Polskę w ogóle. Wraz ze zmianą konkretnego Ministra Rządu RP, załamują się wcześniejsze jego projekty [wspomnę tutaj choćby i sprawę budowy i finansowania stadionu Wisły z tamtych czasów, zresztą stadionu który miał mieć status "narodowego" i ŚP. min. Jacka Dębskiego].
Wspomnę również przy okazji, koncepcję Olimpiady Zimowej w Krakowie ["mówi się" jeszcze o niej, pracuje nad projektem?] autorstwa tragicznie zmarłego szefa PKOL.
I podobnie jest w wielu strukturach i na różnych szczeblach tzw. władzy.
Obawiam się, że filozofia myślenia Stana i Roberta, która - chciałbym aby nie tylko zabawiła ale i została - odejdzie z Wisły wraz z nimi.