|
A stąd, że trenował regularnie od zimy a na wiosnę i tak była lipa.
Rozumiem, że Garguła grał dobrze w Bełchatowie wieki temu ale zrozumcie - po kontuzji to już nie jest ten sam zawodnik. Równie dobrze możemy kupić jakiegoś młodzika, choćby Olkowskiego czy jak mu jest Z GKSu na prawą obronę i liczyć na to że odpali - prawdopodobieństwo takie same. Podobnie, niestety, sytuacja wygląda z Boguskim. Pobiegał po górach i już mu kolano spuchło. Organizmu nie oszukasz, kropka.
Bardzo szanuję obu, szczególnie szkoda mi Boguskiego, ale chyba tylko solidnie przepracowany okres przygotowawczy + równie solidna gra na jakimś półrocznym wypożyczeniu, np. w Śląsku może im dać m miejsce w naszym składzie. My nie potrzebujemy zawodników którzy może odpalą - na 20% - potrzebujemy graczy bardzo dobrych i wybitnych w stosunku do polskiej ligi, reszta musi się ogrywać na wypożyczeniach. Garguła grywał przecież od jesieni zeszłego roku. Nie pokazał nic. Skąd nagle miałby osiągnąć życiową formę?
|