Najgorzej to psioczą chyba na nacjonalistów. Przykład - przypomnę jak zmieszano kiedyś z błotem w mediach młodzież wszechpolską. LPR był popularny i dlatego widocznie była taka potrzeba nagonki na ich przybudówkę. Ja ich nie popieram, do dziś właściwie nie wiem, co to za organizacja, co za ludzie, jaki mają program, co robią. Wiem tylko, że wg najważniejszych mediów to faszyści, oszołomy, są be i w ogóle jest w modzie do dziś śmiać się z takich.
W ogóle patriotyzm dziś nie jest w cenie w telewizji. Zresztą wszelkie organizacje tego rodzaju mają duże problemy z wizerunkiem w mediach. O stosunku mediów do kibiców i ogólnie rozumianego patriotyzmu/nacjonalizmu ciekawie pisze Roman Zieliński na
www.fanslask.pl
Ja bym chętnie kogoś poparł z mniej popularnych partii, bylebym miał pewność, że mają jakieś szanse. Bo jak mam być jednym z 0.32 % głosujących na daną partię, to się zastanawiam czy nie lepiej mimo wszystko dać krzyżyk Jarkowi, by Partia Obłudy nie wygrała.