z relacji na oficjalnej stronie :
"Korzystając z tego, że na boisku jest spokojnie, napiszemy Wam, że dzisiejszy mecz mógł się nie odbyć. Ktoś ukradł jedną z bramek, pociął na kawałki i wrzucił do kanału obok stadioniku MKS-u. Żeby uratować sytuację, rano osoby z klubu przeniosły bramkę z boiska treningowego na główne i przyspawali w miejsce ukradzionej."

