1q2 napisał(a):

Mądre słowa ale to takie pitu pitu.Po pierwsze polityka to nie matematyka gdzie jeden na pytanie ile jest 2+2 powie Ci że 4 , drugi że 5 i wiesz kto ma racje a kto nie
W polityce to jest tak że 2 osoby, siedzące w temacie i to dobrze a nie pobieżnie, mające wiedzę z różnych dziedzin i posiadające umiejętność logicznego myślenia - mogą wysnuć zupełnie przeciwstawne poglądy na dany temat i nie da się ich tak jak matematyce określić - ten jest prawdziwy, ten fałszywy.Ty tylko możesz się z jednym zgodzić a z drugim nie albo w ogóle zaproponować inny ale to nie oznacza że to jest ten jedynie słuszny.Jest ale tylko według Ciebie.
|
Pitu,pitu, w sumie masz racje. A to,że ludzie nie będą się zgadzać mając te same dane? Chodzi o to aby się nie zgadzali,na tym to polega, ale także na tym, aby ich spory miały jakieś merytoryczne podłoże a nie slogan za slogan. A u nas tak to wygląda.
1q2 napisał(a):

I dlatego też uważam że dyskusje w takich miejscach jak to gdzie anonimowi, zupełnie nieznający się ludzie, w dużej mierze się nielubiący,których niby coś łączy(Wisła) ale tak na prawdę większość dzieli - nie mają żadnego sensu.Dyskutować to można ze znajomymi, mającymi różne poglądy ale życzliwymi i potrafiącymi słuchać czy zrozumieć inny punkt widzenia.
Szkoda tylko że tak późno do tego doszedłem
|
No ale to nie dotyczy tylko tego tematu, spójrz na transferowy. Wyśmiewanie, obrażanie, wyzywanie jest na porządku dziennym. W ogóle nie potrafimy dyskutować. Czasami wręcz odnoszę wrażenie,że jakby co niektórzy siedzieli cicho to też by się pokłocili.