willow napisał(a):

Rios rozegrał w lidze średnio 32 minuty na mecz, z czego 70% na wiosnę. Jesienią grał praktycznie ogony. Nie jesteś w stanie pokazać pełni swoich umiejętności w takim wymiarze czasu, nie ma bata.
W ME rozegrał 4 mecze i strzelił 8 bramek.
Zresztą, ja też nie widziałem Riosa w podstawowej jedenastce, ale jako wartościowego zmiennika jak najbardziej.
Pytanie, czy za taką kasę...
|
Jakie ogony?
http://www.90minut.pl/wystepy.php?id=17590&id_sezon=77
2 kolejka - 90 minut z Ruchem. 3 kolejka - 72 minuty z Widzewem. 4 kolejka - 90 minut z Polonią Bytom. 5 kolejka - 75 minut z Jagą (zszedł, bo czerwoną dostał Pawełek i musiał wejść Kurto). 6 kolejka - 63 minuty z Koroną. Po tym meczu wyleciał z pierwszej 11tki, ale dostawał jeszcze szanse:
- 2 połówka meczu z Dolcanem Ząbki w PP
- 1 połówka meczu z GKS Bełchatów
W październiku i listopadzie 2010 faktycznie siedział na ławie i wchodził na końcówki. Zimę zakończył przegranym meczem z Zagłębiem w ME, w którym strzelił gola.
Przepracował cały okres przygotowawczy pod okiem Maaskanta i dostał swoją szansę w rewanżu w Bielsko-Białej. Tym występem (w marcu 2011) się całkowicie pogrążył - to głównie przez niego przegraliśmy z Podbeskidziem, bo zmarnował 200% sytuację. Faktycznie, chyba po tym meczu został skreślony i grał tylko końcówki.
Naprawdę, jak na to, że grał w klubie walczącym o mistrzostwo i jak na to, że był tylko wypożyczonym napastnikiem Rios dostał
mnóstwo szans. Wypisywanie, że tak naprawdę nie miał czasu by pokazać co umie - jest mitologizowaniem i myśleniem życzeniowym. Maaskant musiałby być ślepcem, by nie dostrzec piłkarskiego diamentu do oszlifowania.
Rios okazał się za słaby - więc się go pozbywamy. Proste i logiczne.