jendrus napisał(a):

|
Ja się zastanawiam nad jednym czy jak PIS zmieniło by prezesa i pan Kaczyński odszedł w "cień" to pomogło by to parti czy nie.
|
Nie. PiS to Kaczyński i Kaczyński to PiS. Głosy na PiS to tak naprawdę głosy na Kaczyńskiego. On stanowi tę partię. Nie ma w tym nic złego, ale problem jest taki, że jak Kaczyńskiego zabraknie, to partia rozpadnie się raz dwa. To nadzieja na powstanie czegoś nowego, może lepszego w tym miejscu. Z drugiej strony, na kolejną partię na szeroko pojętej prawicy, która będzie w stanie zebrać tak dużą część elektoratu, poczekamy kilka lat, a w tym czasie znów jak w latach 2001-05 czeka nas pewnie okres niezagrożonej niczym władzy lewicy, czego się boję bardzo.