KOMINEK napisał(a):

|
Dla mnie pewne rzeczy nie są na sprzedaż. Rozumiem że ktoś czasem jakiś mecz zobaczy raz tu raz tam ale jak ktoś przyznawał się przez długi czas że Biała Gwiazda leży mu na sercu to od kogoś takiego ja coś wymagam.
|
Na jaką sprzedaż? "Coś" wymagać? Że jak występuje w reklamie, to wolno mu używać rekwizytów i scenografii tylko pochodzących maks. 30km od Krakowa bo inaczej są "trefne" i będzie zdrajcą?
Pytanie retoryczne: lepiej jak aktor deklaruje się jako kibic Wisły, i występuje w filmie kręconym na cudzym stadionie, czy jak deklaruje, że ma Wisłę w dupie, i występuje w filmie kręconym na cudzym stadionie?
Czytając nieprzemyślane opinie niektórych forumowiczów, wypada stwierdzić, że dużo lepiej Wiśle nie kibicować, albo przynajmniej sie nie przyznawać.....