Gwiaździsty napisał(a):

|
Ci znaFcy jak piszesz to Stan Valcx, prezesi większości klubów polskich, którzy wolą wydać o wiele mniejsze pieniądze za podobny a czasami lepszy "produkt" piłkarski niż za rodzimy. Popytaj Valcxa np. o negocjacje o Robaka i jego cenę, to wtedy może przestaniesz pisać głupoty.
|
Już pisałem - sztuką jest kupienie zawodnika kiedy jego cena jest jeszcze w naszym zasiegu.
Tutaj mój niedawny post.
[QUOTE]Tylko wiesz te "Gwiazdy Polskiej Ligi" tez był y kiedyś do wyciagnięcia za śmieszne pieniądze. Tylko że wtedy byli według forumowiczów polskimi drewnami, I tak Sandomierski kiedyś bodajże kilkadziesiat tysięcy euro kosztował, Pawłowski miał klauzule 400 tyś €, a Mierzejewski do wzięcia za grosze. Kupisz poszedł do Jagi to do nas też by poszedł.
Teraz rozumiesz o co mi chodzi
Sztuką jest postawić na chłopaka który puki co jest wart 400 tyś € a gra średnio, by za sezon dwa wyceniano go na 2 mln.
A tak najłatwiej powiedzieć że Polacy sa za drodzy i oglądać jak zdolni piłkarze grają w innych polskich klubach ...
Edit: a teraz może być że Plizga w Jadze będzie wymiatał lepiej jak Kupisz, i w nastepnym okinku będzie się już zaliczał do owych "gwiazd" na których Wisły nie stać. I wtedy będzie zawodnikiem który "konkurencji się nie boi", tylko co z tego skoro pooglądamy go grającego w Jadze, za granicą albo w reprezentacji.
PS. I żeby nie było że jestem jakimś fanem Plizgi, bo według mnie to całkiem dobry ale nie wiele ponad przeciętną zawodnik, Pawłowski jest 3 razy lepszy, a i na pozycję środkowego pomocnika w lidze kilku lepszych Polaków bym wymienił. [QUOTE]