|
Przyznam , że nie jestem w stanie zrozumieć tych gremialnych płaczów za Erykiem. Pod koniec sezonu analizowałem sobie naszą sytuację kadrową. I przy kwestii zatrzymania Cikosa postawiłem sobie znak zapytania. Fakt, że nie decydowano się go wykupić może wskazywać na to, że w klubie myślano podobnie. Tzn. brakowało przekonania, że należy go wykupić, czyli zapłacić za niego i być może utrzymywać przez parę lat.
Czemu? Żeby daleko nie szukać: sytuacja z karnym dla Legii w meczu na Łazienkowskiej. Bodaj w Lidze+ Extra bardzo ładnie wychwycili jak Eryk w tej sytuacji próbował łapać znajdującego się w jego strefie Radovicia w pułapkę ofsajdową ostro startując w kierunku linii środkowej. A że zrobił to jako jedyny z naszych obrońców ...
Chłopak ma niezłą wydolność, sprawność ogólną i serce do gry. Ale jeśli po całym sezonie gry w naszej obronie popełnia tak kuriozalny błąd, to można mieć co wątpliwości co do jego przydatności.
|