rw88 napisał(a):

Szczególnie, że nikt mu nie każe wskoczyć od razu do pierwszej jedenastki. Być może np. pójdzie drogą Piszczka, który długie lata pracował na to, żeby początkowo się w ogóle przebić do szerokiej kadry Herthy (wypożyczenia do Polski), potem żeby przebić się do podstawowego składu średniaka (następnie spadkowicza) tej ligi, trafić do lidera ligi niemieckiej, tam się przebić do pierwszej jedenastki i skończyć sezon jako najlepszy boczny defensor sezonu.
Długa i kręta droga, czyż nie? A jak widać chyba warto było zaryzykować i rzucić się na głęboką wodę. Podobna historia ze Szczęsnym, Tytoniem, czy też w pewnym stopniu Glikiem, który jednak zamiast kisić się w Polsce trochę w Serie A pograł i nie jest bez szans, aby dalej rozwijać się grając na tym poziomie rozgrywkowym. A i nawet regularna gra w Serie B nie byłaby dla niego dyshonorem, biorąc pod uwagę poziom naszej ligi. Drugie primo jest takie, że w Niemczech go szybko nie odstrzelą, dadzą mu na pewno szansę, ewentualnie go wypożyczą, no chyba że okaże się on totalną porażką, w co szczerze wątpię.
|
Dokładnie. Jak uwielbiam Małeckiego i chciałbym, by grał w Wiśle do końca kariery, to im wcześniej wyjedzie, tym lepiej dla niego. Przykład Brożków jest znamienny. Nasza liga zabija talent.