hcgn napisał(a):

|
No ja jednak nie wiem czy gość dla którego żywiołem jest robienie sobie 'sweet' fotek w kiblu, lizanie się po sutach i paradowanie w rękawie tatuażu - a mottem - Bonarka is my life - charakterologicznie kiedykolwiek dorośnie do bycia solidnym środkowym obrońcom.Na dziś Bunoza, szczególnie po kontuzji to potencjalny zawał w co drugiej interwencji
|
Za to n@jeb@ny kapitan reprezentacji paradujący w cynkowskiej czapce i koszulce Chicago Bulls wykazał się niesamowitą dojrzałością. Tatuaż nie oznacza że ktoś "charakterologicznie dorósł do bycia solidnym środkowym obrońc
om".
hcgn napisał(a):

|
Pisząc wprost - dziś, przed jednymi z najważniejszych meczów w historii klubu - wolałbym mieć w drużynie emeryta Żewłakowa niż obiecującego Bunoze
|
Dlatego też do Wisły przyszedł Michael Lamey a nie Diogo czy inny obiecujący wynalazek Clebera... a o to wiele osób ma żal do sztabu!
ps. to ilu jest tych obrońców?
