podszywacz napisał(a):

A kto Ci obiecywał awans do LM? Kto zapłaci kilka milionów Euro na porządne transfery? Masz, to daj! Jest kryzys jest taka polityka właściciela i z tym sie trzeba pogodzić. Czy kwestią sprowadzenia klasowego gracza są wyłącznie pieniądze czy może niechęć głośnych nazwisk do grania w buraczanej, zaściankowej lidze? Wisła musi zaistnieć w Europie tym czym ma, marka "Wisła" musi być znana w Europie aby budować drużynę na znanych nazwiskach i zarabiać duże pieniądze.
|
Nikt mi nic nie obiecywał. Tylko już wole postawić na jakiegoś młodego gościa, niż łudzić się, ze zbawi nas zawodnik pokroju Lameya. Po drugie jak wg Ciebie ma zaistnieć ta Wisła w Europie, jak kupuje zawodników, którzy mają problemy z grą w jakimś klubie z Championship ?
Za 1,5 miesiąca znowu będzie szok i niedowierzanie jak odprawi nas z kwitkiem jakaś mało znana drużyna.
Cytat:
Odnośnie Lameya - gość był swojego czasu warty ok 4 mln euro, czyli tyle, ile żaden obrońca Wisły w historii nie był (tylko Marcelo się zbliża).
Grał w Lidze Mistrzów największą ilość spotkań ze wszystkich piłkarzy obecnej kadry (jeśli się nie mylę grał jeszcze Jaliens).
Grał w lidze niemieckiej, holenderskiej, w pierwszej lidze angielskiej, gdzie większość obecnych (i byłych) piłkarzy Wisły by sobie nie poradziła (np. Frankowski).
Fakt, że lista kontuzji jest niemała, ale z tego co kojarzę (ktoś to analizował na forum tym lub tamtym) tylko dwie poważne. Głowacki miał poważnych więcej, a każdy by go w Wiśle chciał.
Nie jestem znawcą od transferów, jest nim Stan, który wyszukuje graczy, jakich trener uważa za potrzebnych. Ja im ufam, bo pokazali, że się znają na robocie. Nie zmienię zdania tylko dlatego, że ktoś tam był kiedyś kontuzjowany i mało grał. Jak się nie uda, to trudno, gorszy niż Branco nie będzie, więc jest progres. Tak jak i jest progres Żurawski --> Iliev.
Jeśli za każdego piłkarza, który odszedł lub odejdzie, przyjdzie inny, który będzie lepszy, to Wisła może mieć najsilniejszą drużynę w historii. Nazwiska, które się pojawiają w spekulacjach na to wskazują.
|
Jest tylko jedna uwaga, do tego co piszesz. To wszystko było kiedyś, a nie w ostatnim okresie. Niestety czas piłkarzom szybko ucieka i nawet na przykładzie polskich piłkarzy można powiedzieć, ze kiedyś to ktoś nawet grał i to i tamto, tylko popatrz co jest z nimi teraz. I zrozum, ze jak on bedzie na poziomie Branco to będzie tragedia, a nie progres. Branco miał byc zmiennikiem dla Cikosa, a ten ma być zapewne pierwszym PO w druzynie. Podejrzewam, że nie byłoby głosów krytyki gdyby np. zatrzymano Cikosa i wzięto Lameya lub np. wzięto Wasilewskiego (to tylko przykład) i do niego Lameya. Idąc Twoim tokiem rozumowania to oddajmy Meliksona i Gargułę. Weźmy Cetnarskiego, jak nie będzie gorszy od Garguły to już będzie progres.