|
Ja jestem zdania, że należy poczekać z oceną naszego nowego obrońcy, z prostej przyczyny jeszcze nie tak dawno, niektórzy obwieszczali, że Genkov to drugi Christov choć chłopak wtedy nie rozegrał dla nas ani jednego meczu. Jaki miał wkład w zdobycie MP dobrze wiemy, bo parę ważnych bramek dla nas strzelił.
Wiadomo, patrząc na statystyki można mieć zdanie, że ostatnio mu nie szło w lidze angielskiej, mało spotkań, na wiosnę nawet nie powąchał murawy.
Możliwości jest parę:
- lata świetności ma już za sobą,
- liga angielska to liga do której się nie nadaje,
- nie był ulubieńcem trenera.
Nie można powiedzieć na dzień dzisiejszy czy jest on wzmocnieniem naszego składu czy też nie, bo nikt z nas nie widział go jeszcze w akcji w Wiśle.
Doświadczenie posiada, bo i grał w Holandii, Niemczech, Anglii i to w dobrych zespołach.
Poza tym, podpisaliśmy z nim kontrakt tylko na rok, więc nie robiłbym z tego tak wielkiej tragedii nie jest to drugi Łobo, który miał wysokie zarobki i długi kontrakt.
Na dzień dzisiejszy ma u mnie czystą kartkę - wstępnej oceny mogę dokonać, po treningach z zespołem, po jakimś meczu sparingowym.
Mam tylko cichą nadzieję, że faktycznie będzie lepszy od Erika.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|