Sprawa Czikosa to typowy przykład polityki w tym klubie. Nabyć (bo kupić to za duże słowo) byle kogo z łapanki, a potem się zobaczy. Drużynę budowac ad hoc, a nie na dłużej. I tak z seozonu na sezon ciągnąć dziadowski wózek ze złomem, aż któregoś dnia znajdzie sie może stówkę na ulicy.

Szybciej ja zobaczę zmiany trenera i dyrektora niż Ligę Mistrzów.