Wyświetl pojedynczy post
kolend
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#47577
Stary 14.06.2011, 07:22
Grantar napisał(a):Wyświetl post
Widać że Maskant nie nastawia się na kilka sezonów w Wiśle .... postanowił kupować doświadczonych zawodnikopw którzy już w tym roku będą stanowili o sile zespołu. Zdobyć Ligę Mistrzów, wypromować się i (tak ja sam powiedziiał) znaleźć się w jakimś słynnym klubie.
Stąd odpuszczenie rozwojowego chociaż jeszcze trochę "dzikiego" Cikosza a zatrudnienie Lameya ... oraz inne przykłady.
No ale .... pragniemy ligi mistrzów jak wikary orgii więc przymkniemy oko na ten egoizm Maskanta. Trrudno też przypuszczać by wieloletnie budowanie Wisły było marzeniem naszych Holendrów .... Sam Maskant powiedział ze jest w 10 najlepszych trenerów na świecie więc co on tu jeszcze robi .....
Polska jest krajem przechodnim ...
Ja pocieszam się tym że ewentualne wejście do ligi mistrzów może przynieść wiele korzyści Wiśle nie tylko Maskantowi.
Wisła w Europie wystepuje w roli drugoligowca (albo i niżej). Jeśli chcesz do drugoligowca sprowadzić niezłych zawodników to najłatwiej sprowadzić zawodników starszych, bliższych końca kariery, którzy liczą na jeden z ostatnich solidnych kontraktów, lub wypożyczyć nie grających (nie mieszczących się) w podstawowym składzie młodzianów, których kluby chcą ograć.

Myślisz, że piłkarz z umiejętnościami Meliksona w wieku 20 lat trafiłby do Wisły? Albo bramkarz z umiejętnościami Pareiki w podobnym wieku? Albo inaczej - czy takich zawodników można wziąć za porównywalną kasę/za darmo po skończeniu kontraktu?

Wszystko zmienia się, jeśli klub posiada grube miliony na transfery i kontrakty, wtedy "tylko" trzeba by przekonać zawodnika, że granie w lidze polskiej to dla niego najlepsze rozwiązanie.

Spójrz np na ŁKS. Sprowadzili przykładowo Mięciela i Mączyńskiego, by wydostać sie z 2 ligi.

Aha - przykłady Marcelo i Błaszczykowskiego to jednostki, jakiś procent czy promil tych młodych, zdolnych którzy przewinęli się przez klub i mieli robić zawrotne kariery i podbijać świat, więc nie opierałbym się zbytnio na tych wyjątkach (z resztą podobno w sumie Marcelu wcale tak tanio nie kosztował, a już na pewno nie licząc prowizje nie przyszedł za darmo jak się utarło).
Odpowiedz cytując