Widać że Maskant nie nastawia się na kilka sezonów w Wiśle .... postanowił kupować doświadczonych zawodnikopw którzy już w tym roku będą stanowili o sile zespołu. Zdobyć Ligę Mistrzów, wypromować się i (tak ja sam powiedziiał) znaleźć się w jakimś słynnym klubie.
Stąd odpuszczenie rozwojowego chociaż jeszcze trochę "dzikiego" Cikosza a zatrudnienie Lameya ... oraz inne przykłady.
No ale .... pragniemy ligi mistrzów jak wikary orgii więc przymkniemy oko na ten egoizm Maskanta. Trrudno też przypuszczać by wieloletnie budowanie Wisły było marzeniem naszych Holendrów .... Sam Maskant powiedział ze jest w 10 najlepszych trenerów na świecie więc co on tu jeszcze robi

.....
Polska jest krajem przechodnim ...
Ja pocieszam się tym że ewentualne wejście do ligi mistrzów może przynieść wiele korzyści Wiśle nie tylko Maskantowi.
****
Kiedyś napisałem ze mam słabość do Cikosza ... chociaż zdaję sobie sprawę że zbyt solidnym obrońcą to on nie jest ... ale:
- bardzo ładnie włączał się do akcji , zwłaszcza jego prosta gra z klepki np z Meliksonem była już klasyką Wisły
- nie miał wsparcia od pomocnika (Małeckiego) i często stał przed dwoma ofensorami i głowił się czy dojść do tego co ma piłkę czy pilnować ego drugiego
- miał jeszcze możliwość poprawy zwłaszcza w zakresie taktyki
- był już Wiślakiem (utożsamiał się z Wisłą całkowicie)
Oby Lamey potwierdził że te 250 000 na na Cikosza to był wydatek niepotrzebny.