Wojtas napisał(a):

Ja tez mam czucie -ze ten transfer budzi duze watpliwosci ,ale jednak nie dzielmy skóry na niedziwiedziu.
Sytuacja ta pokazuje jednak co innego-
nie ma kasy na transfery to Valckx musi sie takim Lameyem ratowac zeby zmontowac blok obronny.Juz mi z Cikosem sprawa dziwnie pachaniala skoro nie mieli 350 tys Eurasow zeby go wykupic.
|
No właśnie z Lameyem może być ten problem, że nie tyle nie mamy kasy, co nie znaleźliśmy kandydatów w naszym zasięgu. Przebieraliśmy w samych emerytach, gościach po kontuzjach i ewentualnie nieopierzonych młokosach, stanęło na Lameyu, który mam nadzieję, że jest chociaż tani. Z gościem jest ten problem, że stoi przy nim podwójny znak zapytania. Pierwszy to dyspozycja sportowa, Lamey miał przez całą karierę jeden dobry sezon, a reszta zwyczajnie nie przekonuje. Ostatnio grał, ale w słabych klubach, ze słabymi wynikami. I tak jeśli idzie o wyszkolenie i przygotowanie taktyczne na pewno będzie o niebo lepszy od Cikosa, który miał perspektywy rozwoju, ale na dziś i tak był słaby. Sęk w tym, że o ile umiejętności powinien prezentować na poziomie pozwalającym wyróżnić się w Ekstraklasie, to w europejskich pucharach jego przydatność staje się mocno wątpliwa. Sytuację psuje dodatkowo drugi znak zapytania - dyspozycja zdrowotna i fizyczna zawodnika. Są przesłanki po temu by podejrzewać, że gość nie najlepiej stoi ze zdrowiem i wydolnością. W takiej sytuacji nawet przyzwoite umiejętności zawodnika przestaną się liczyć i jego przydatność nawet na poziomie Ekstraklasy stanie się bardzo ograniczona.
Rok temu broniłem transferu Paljicia, bo to podobnie jak Lamey zawodnik z piłkarskim wykształceniem. Ale Paljić przychodził jako rezerwowy atakujący, którego atutem ma być dynamika, w dodatku w kwiecie wieku. Lamey jest już podstarzałym graczem, u schyłku kariery, po kontuzjach, z nieznaną dyspozycją zdrowotną, z nieprzekonującymi sportowo ostatnimi sezonami, który z miejsca ma wskoczyć do pierwszego składu by zająć newralgiczną pozycję w defensywie. Widzę poważną różnicę.