tomek100 napisał(a):

|
A skąd my możemy wiedzieć jak było? Cleber może np. chciał dużej kasy dla siebie za pośrednictwo, albo klub brazylijski wycenił gościa np. na 2 mln - Clebi się obraził, wziął swoje zabawki i sobie poszedł... Dla mnie to bardzo niepofesjonalne ze strony Clebera że udziela takich wywiadów...
|
Diogo został wypozyczony do Anderlechtu za darmo.Naprawdę myślisz,że Cleber jest taki głupi,że nie wiedział,ze nas nie stac i chciał nam wcisnąc zawodnika za pare milionów

Chyba spędził w Wiśle pare ładnych lat i orientuje się w wydatkach klubu.Poza tym teraz będzie chciał transferowac innych zawodników brazylijskich do Polski,i myślisz,że będzie dawał ceny z kosmosu

Przecież chłop orientuje się dośc o wydatkach klubów ekstraklasy.
Poza tym:
Cytat:
-Chcę ściągać dobrych, tanich piłkarzy, którzy mają poukładane w głowie, żeby wszyscy na tym skorzystali. Szczególnie w przyszłości, kiedy będzie można ich sprzedać za większą kwotę plus procent od następnego transferu.
Wspomniałeś, że zostajesz w Polsce. To jak chcesz szukać talentów w Brazylii?
-Wielu moich kolegów z boiska jest dziś dyrektorami sportowymi i trenerami. Jeden znajomy pracuje w Santosie jako skaut. On kilkanaście lat temu odkrył Diego, Robinho i Elano. Chcę go zatrudnić w mojej agencji. Będę mu płacił za odkrywanie 16-17-latków, którzy po dwóch-trzech latach mogliby przyjechać do Polski. Bo ten rynek potrzebuje młodych zawodników. A w Brazylii, w wielkich klubach jak Corinthians czy Palmeiras, jest wielu młodych piłkarzy, którzy nie mogą się przebić, a do polskich drużyn wnieśliby jakość, jak Marcelo. Ale za nich trzeba zapłacić kilkaset tysięcy euro. Potem można ich sprzedać za dwa miliony. Tylko trzeba być odważnym, żeby na nich postawić.
|
Jeżeli nas nie stac na drobne ryzyko i wydatek kiluset tysięcy euro,a wolimy ściągac po znajomości szrot za darmo z kontraktem na poziomie 200 tysięcy euro,to jak my chcemy awansowac do LM
