|
Z 3 strony może jednak powinien. Upublicznienie podobnych rzeczy może spowodować że trudniej będzie je powtarzać.
Przyznam że dzisiejszy dzień jest pierwszym w którym poczułem pewną rezerwę do pracy Stana i Roberta. Do tej pory mieli praktycznie nieograniczony kredyt zaufania, ich działania wydawały się mieć logikę. Kiedy jednak się człowiek dowiaduje że zatrudniono starzejącego się kopacza po licznych kontuzjach który nie poradził sobie w I lidze angielskiej a olano sprawę młodego talentu z Santosu... to trochę zaczyna się czuć dziwnie. Wiadomo, nikt nie jest nieomylny ale to pierwsza wiadomość, która stawia znak zapytania pod kątem długofalowych strategii naszej dwójki Holendrów. Oby była to wiadomość ostatnia.
|