Uran235 napisał(a):

Statystyki mogą zaciemniać obraz, bo piłkarz piłkarzowi nierówny, nawet pozycje mają skrajknie różne, ale mówisz masz.
Frankowski w Wolverhampton spędził pół roku (01.2006-07.2006), miał podówczas 32 lata. Do tego jest on raczej filigranowym zawodnikiem (1,72m), który z rosłymi wyspiarskimi obrońcami musiał mieć ciężkie życie. Mimo to dla Wilków rozegrał 16 spotkań ligowych i jedno pucharowe.
Lamey na wyspy trafił w podobnym wieku - 31 lat. Jednak jego warunki fizyczne są zdecydowanie lepsze (1,86m). Na wyspach spędził rok, w tym czasie 4 razy zagrał w championship i 3 razy w pucharze. Dodajmy, że Leicester było średniakiem, podczas gdy Wolverhampton mierzyło w awans.
|
Nie napisałeś jednej podstawowej informacji. W ciągu swojego pobytu na wyspach jego dorobek snajpera (którego rozlicza się ze strzelanych bramek) wyniósł okrągłe
ZERO.
I wkleję tu to co ktoś napisał w innym temacie o Lamey:
07/08 26 meczów - 1962 minuty na boisku.Praktycznie wszystko 90 minut, jedyna przerwa między 20 a 24 kolejką czyli można założyć że lekki uraz
08/09 24 mecze 2009 minut - 1 skład - przerwa między 22 a 26 kolejką , jak w poprzednim roku uraz
09/10 - 28 meczów - 1 skład 2366 minut - grał praktycznie cały sezon po 90 minut