Wnioski co do osoby naszego nowego obońcy nasuwają się następujące:
- istnieje prawdopodobieństwo, że w przeciwieństwie do kibiców Leicester może zobaczymy pana Lameya na boisku
- jest szansa, że podczas meczów z jego udziałem będziemy skandować nazwiska Baszcza i Cikosza
- jest też, wprawdzie niewielka ale jednak, możliwość że mister Lamey zagra u nas tak, że zostanie z miejsca powołany do reprezentacji Oranje, będzie błyszczał na Euro 2012 a jego podobizna będzie biła rekordy popularności wśród awatarów kibiców Wisły Kraków
- w końcu lepiej mieć jakiegoś prawego obrońcę niż go nie mieć
