Sensej napisał(a):

Chodzi mi że idzie taki Janusz i sra bobem do prasy. Ja jakby kobieta i by coś mojemu życiu zagrażało, bo nie raz takie sciski na wyjazdach i nawet na meczach na starym stadionie były, da rade. Ale wole popierdzielić 80 złotych niż beczeć że mnie zadeptano czy dziecko.
Wiadomo organizacja kijowo, dużo januszy co też wprowadza wiekszy chaos. A takie szukanie marnej sensacji jak dla mnie. Jeszcze mi brakuje tekstu że hotdog był za zimny.
|
Jakie szukanie marnej sensacji? Na rok przed Euro na nowoczesny stadion (na szczęście nie będący areną turnieju, ale marna to pociecha) doszło do totalnego chaosu i potencjalnie groźnej sytuacji.
To jest naprawdę poważny problem. Ja uważam, że trzeba to maksymalnie nagłośnić, żeby uniknąć kompromitacji za rok.
Niestety, z twojej wypowiedzi przebija doświadczenie kibica, którego traktuje się jak bydło i już on się do tego przyzwyczaił. Moim zdaniem jeśli ktoś płaci spore pieniądze za bilet na mecz, to ma mieć zapewnione komfortowe wejście na stadion. To jest psi obowiązek organizatora meczu.
PZPN zrobił pareset kibiców w wuja i to są fakty, nie szukanie sensacji. "Janusze" nie mają tu nic do rzeczy - wszystko ma być tak zorganizowane, by ludzie w sposób sprawny i szybki weszli na stadion, a potem ten stadion opuścili.
PS. Co do "hardbassu" i akcji Jagielloni - tak mniej więcej zachowywali się nasi praojcowie (jakieś 1000 lat temu), przed wyruszeniem na wyprawę grabieżczą. Generalnie dla mnie to nie jest oznaka postępu cywilizacyjnego, wręcz przeciwnie. Ale jak się komuś podoba... Cóż, jego prawo. To wolny kraj.