Branco prostuje.
Coś mi mówi, że całą tą aferę nakręcił tylko po to, żeby przyszłym pracodawcom wciskać kit że w Wiśle nie grał z powodu rasizmu w klubie. Przychodząc do nas również opowiadał podobne historie o przeszłych pracodawcach, jak to mu rzekomo pistolet przykładali do głowy...
Mam nadzieję, że już nigdy nie usłyszę o tym kolesiu w kontekście Wisły.