|
Ja bym się wstrzymał z oceną transferu Lamey'a do końca okienka transferowego. Przynajmniej do tego momentu.
Jeśli Lamey jest traktowany jako uzupełnienie składu, uniwersalny skrajny obrońca (może grać na lewej i prawej) - to ok. Wiadomo, jest znajomym Stana więc to też miało jakieś znaczenie. O ile jego forma fizyczna jest wielką niewiadomą (tak naprawdę nikt nie wie, w jakiej jest dyspozycji - przecież on praktycznie nie grał), o tyle cechy mentalnościowe - są z pewnością duetowi holenderskiemu znane. Zakładam, że to jest jakiś atut.
Gorzej, jeśli Lamey będzie jedynym skrajnym obrońcą jakiego pozyskamy. W takiej sytuacji będą powody do niepokoju. Umówmy się - szanse, że ten zawodnik wróci do dyspozycji sprzed 2-3 sezonów są niezbyt duże. Ale coś Stan i Maaskant muszą w nim widzieć.
PS. Acha, porównywanie go do Dawidowskiego nie jest uprawnione. Po pierwsze, kontrakt tylko na rok. Po drugie, on miał słabą pozycję negocjacyjną, więc na pewno nie dostał kosmicznego kontraktu. Jedynie podatność na kontuzje jest podobna, przynajmniej na starcie.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|