Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14101
Stary 13.06.2011, 14:02
Sartre napisał(a):Wyświetl post
Gdzie Rzym, gdzie Krym? No nie oszukujmy się, Barcelona na szkolenie jednego rocznika dzieciaków ma pewnie więcej kasy, niż połowa naszych ekstraklasowych zespołów na wzmocnienia łącznie.
Otóż to. Barca w tym turnieju rozniosła wszystkich, nie tylko Legię, a było tam kilka ekip ze świetnym szkoleniem.

Dla przykładu w tym samym turnieju Polonia Warszawa grała jak równy pod względem piłkarskim z Realem Madryt, przegrała minimalnie 0:1. Czy to też o czymś świadczy?

Co do tematu ME...debilizmem jest myślenie, że gdyby nie było ME, to większość z tych chłopaków grałaby w I czy II lidze, że blokuje im to rozwój. Przecież o to w tym właśnie chodzi, żeby najbardziej utalentowanych wychowanków wyłapywać w ME, potem wysyłać ich na wypożyczenia do II czy też I ligi i dostawać bardzo ogranych, młodych zawodników do pierwszej drużyny.

Natomiast jeśli nie ma chętnych na takich zawodników w klubach, to oznacza, że są oni po prostu jeszcze za słabi na ten poziom rozgrywkowy i właśnie ta reszta, która fizycznie nie jest gotowa do gry na takim poziomie rozgrywek (I czy II liga) szkoli się w ME. I tak to teraz funkcjonuje.

Przykład Koseckiego - był za dobry na ME, ale za słaby na Ekstraklasę, poszedł do I ligi i tam zrobił spory postęp, co dało efekt w postaci awansu do pierwszej drużyny Legii. Górnik też działa w ten sposób, współpracując wraz z Ruchem Radzionków. Każdy z tych chłopaków jeśli okazuje się być wystarczająco do tego przygotowany, dostaje swoją szansę w niższych ligach i nie potrafię zrozumieć, w jaki sposób poprawić by to miała likwidacja ME...?

Rok po roku w I, II czy III lidze gra coraz więcej wychowanków drużyn ME i ta liczba stale rośnie. To ma wpływ na podniesienie poziomu konkurencji w takich klubach i choćby dlatego. 75% tych chłopaków musiałoby trenować na jakiś wydupczyskach, w malutkich klubach trzecioligowych, a teraz mają możliwość trenowania w godnych warunkach, grania na ekstraklasowych stadionach, a ci najzdolniejsi trenowania pod okiem trenerów pierwszych zespołów.

Problemem nie jest sama ME, tylko to, że ekstraklasowe kluby nie mają siatki klubów partnerskich do których mogłyby wypożyczać tych, którzy ME przerastają, a nie prezentują odpowiedniego poziomu dla pierwszej drużyny. Druga kwestia to to, że ME powinna skupiać zawodników poniżej 21 roku życia i każdy z klubów Ekstraklasowych powinien mieć nakaz posiadania rezerw, najlepiej w III lidze, gdzie ogrywaliby się kontuzjowani i zawodnicy w wieku 20-23 lat.

Trzecia kwestia to reforma rozgrywek juniorskich, które funkcjonują aktualnie w totalnie beznadziejny sposób (każde województwo = jedna liga), w każdej lidze wojewódzkiej są straszne przepaści w poziomie gry czołówki i reszty drużyn, wyniki po 15:0, podczas gdy lig juniorów starszych powinno być maksymalnie cztery, a najlepiej dwie, albo nawet jedna centralna.

To by dopiero podniosło znacząco poziom wyszkolenia tych chłopaków, gdyby co tydzień musieli sprężać tyłki grając przeciwko równorzędnym przeciwnikom, a PZPN jest tak zajebiście leniwy, że nawet i tego (wraz ze wsparciem finansowym na dojazdy, wyżywienie etc.) nie jest w stanie zagwarantować. Oni nie robią po prostu NIC.

Likwidacja ME to byłby ogromny krok wstecz. Nie ma takiej możliwości, żeby sama ME miała dostarczać tabuny zawodników do klubów ekstraklasowych, skoro jest to właściwie "pomysł-rodzynek" w dziejach naszego szkolenia. I ten pomysł powinien być wspierany z każdej strony, tak jak to opisałem powyżej, a nie jest wspierany właściwie z żadnej strony. Nawet taki klub jak Wisła marginalizuje od wielu, wielu lat swoje szkolenie, chociaż może i tu się zacznie coś powoli zmieniać...

Zresztą o efektach ME pogadamy za 5 czy 6 lat, bo jest jeszcze na to za wcześnie.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 13.06.2011 o godz. 14:08.
Odpowiedz cytując