|
Ja wiem, że porównywanie się do najlepszej szkółki piłkarskiej jaką jest La Masia jest nie na miejscu i nie miałem wcale takiego zamiaru. Trudno porównać akademię na która przeznacza się 1, czy 2 mln zł rocznie do kolosa o budżecie ok 50 mln zł rocznie. Nie w tym rzecz.
Chodziło mi o pokazanie jakimi mitami żyją kibice w naszym kraju. Często słyszę, albo widzę tego typu stwierdzenia, że nasi zawodnicy do wieku juniora nie odstają zbytnio od zawodników z Hiszpanii, Włoch, czy Francji. Wspomina się sukcesy naszych reprezentacji młodzieżowych, czy to za Globisza, czy jeszcze wcześniej, ale to tylko zamazuje obraz rzeczywistości. Prawda jest taka, że odstajemy o lata świetlne od reszty świata nawet nie na poziomie juniorów młodszych, a o zgrozo już na poziomie trampkarzy młodszych! Zawodników, którzy trenują zaledwie od roku, czy dwóch lat zarówno tu i tam...
Tak na refleksje mi się zebrało. Pamiętam jak zacząłem chodzić na Huragan w wakacje (miałem 9, albo 10 lat) i już po kilku treningach razem z sąsiadem zostaliśmy mocno zniechęceni. Pełno biegania (ja zawsze lubiłem biegać), mało zajęć z piłką i zero taktyki, ale najgorsza była inna kwestia. Zamiast trenować w podobnej grupie wiekowej mieliśmy treningi z 14-15 latkami od dwie głowy wyższymi od nas, którzy kosili takich młodych szczyli wkrętami. Po dziś dzień mam pamiątki z tamtych czasów.
|