Sartre napisał(a):

Ja będę bronił MESY. Ona wymusza posiadanie młodzieżówek i jednocześnie je jakoś weryfikuje. Może nie na najwyższym poziomie, ale lepsze to niż nic. Teraz kluby młodzieżówki mieć muszą, co oznacza też, że muszą na nie kasę wywalać. Skoro już wywalają, to może dojdą do wniosku, że warto żeby coś z tego było Poza tym MESA to po prostu dodatkowe miejsce do grania dla młodych chłopaków. Bardzo fajnie, że Kucharski wszystkich młodych wysyła do I i II ligi, tylko tam młodych sporo już jest (te 17 z 20%, którzy z MESY gdzieś trafili), dla wszystkich nie starczy miejsca, zwłaszcza że w tych ligach jakieś cele te zespoły miewają i coś chcą osiągnąć - ogrywanie dzieciaków dla samego ich ogrywania nie zawsze ich interesuje. Ona dużo pozostawia do życzenia, ale jej istnienie jest lepsze od jej braku.
Problem jednak w tym, że młodzieżówka to jedno, a szkolenie wychowanków to drugie. W młodzieżówkach grają zawodnicy w wieku 17-21, czyli de facto już pod sam koniec swojego szkolenia.
|
Spójrz tylko, że wraz z powstaniem ME zreformowano 2 (3 ligę) przez co stała się ona zawodowa i na wyższym poziomie. Przykładowo granie Wisły II z Resovią, Wisłą Płock czy Stalą dałoby więcej tym grajkom niż pojedynki w ME przy publice skłądającej się w głównej mierze z rodziny.
Niestety, ale większość zawodników z tej ligi ma potem problemy, aby grać nawet w tej naszej 2 lidze. Prześledź sobie kariery np. tych którzy odeszli z Wisły z ME.