wujekWojtek napisał(a):

|
Znaczy, UE zakazuje robić jakiekolwiek ograniczenia względem obywatelii Unii. Ale jeśli federacja piłkarska wprowadzi przepis, że w pierwszym składzie musi być tylu a tylu wychowanków to nie ma bata, Unia nie może się już do niczego przyczepić. Tylko nie pamiętam kto jest wychowankiem w świetle prawa...
|
Zapewne chodzi ci o tzw. "home-grown players rule" opracowaną przez UEFA. Zakłada ona, że w kadrez 25 zawodników musi się znaleźć conajmniej 8 zawodników wyszkolonych lokalnie (słowo wychowanków mniej tu pasuje). Zawodnik wyszkolony lokalnie to taki, który od conajmniej 3 lat zarejestrowany jest w danym narodowym związku lub lidze zawodowej i jest w wieku pomiędzy 16 a 21 lat. Oznacza to, że mogą to być również zawodnicy spoza UE, którzy w młodym wieku przyjechali do danego kraju i tam kończyli sportową edukację. Nie ma tu mowy o kryterium narodowości, bo tego Komisja Europejska by nigdy nie zaakceptowała, tak jak zatrzymała wprowadzenie przez FIFA reguły "6+5". Co oznacza, że nie rozwiązuje to problemu Polaków w Wiśle, którego ja osobiście nie widzę.
yogul napisał(a):

|
jak to mówił o całej sytuacji komentator na meczu Polska - Argentyna "mała wpadka Wawrzyniaka "
|
I tak należy to rozumieć. Nie wiem, skąd ta ironia ukryta w formie cytatu. Widzę, że nie znasz szczegółów sprawy. A jeśli tak jest, to może lepiej, żebyś milczał. Nie uważasz?
Jestem prawnikiem sportowym i prowadziłem sprawę Kuby. Substancja, która przyjął to 4-metylo-2-heksanamina. Jest ona traktowana jako "substancja określona" (z wyjątkiem poprzedniego roku), ze względu na swoją powszechną obecność w produkatach życia codziennego. Stąd w jej przypadku obowiązuje łagodna kara, od upomnienia do roku dyskwalifikacji, choć ta ostatnia nie jest w praktyce wymierzana. Grecy dyskwalifikowali Kubę, lekceważąc kompletnie przepisy. Zauważył to Trybunał w Lozannie i skrócił okres dyswalifikacji do 3 miesięcy. Masz jakieś wątpliwości?