Drozd napisał(a):

|
(...)Twierdzisz że wszyscy politycy dymają tych którzy ich wybrali? (...)
|
Można to ująć w delikatniejszy sposób, ale... TAK.
ad. 1 Nie jestem święty, ale stawiam sobie jakieś granice moralne. Nie jestem politykiem, nie należę do żadnej partii i z polityką nie chcę mieć nic wspólnego. Między innymi dlatego muszę tu zaglądać jako moderator, bo inni nie chcą.
ad. 2 W dużym skrócie: Jurek liczył, że w zamian za wzorową służbę (czytaj: przepychanie wszystkich projektów przez parlament i utrudnianie życia opozycji - co nie zjednywało mu popularności) uda się zrealizować jego priorytetowy projekt - zmienić Konstytucję, by uniemożliwić legalną aborcję. Gdy okazało się, że Kaczyński po szybkim wysondowaniu sprawę odpuścił - Jurek honorowo ustąpił z funkcji partyjnych i stanowiska. I od tej pory znajduje się na marginesie polskiej polityki. Nie poparł go nawet o. Rydzyk w wyborach uzupełniających do Senatu w 2008 roku, mimo że poglądy polityczne założyciela i szefa RM są zbieżne z poglądami Jurka. Nie, Rydzyk wolał poprzeć Zająca z PiS.