|
W sumie też transfer, chociaż na ławce. Nieoficjalnie: Michniewicz póki co nie ma nowego kontraktu z Widzewem i wiele wskazuje na to, że nie podpisze nowego. Widzew ma wciąż kłopoty z płynnością finansową. Piłkarze w trakcie sezonu strajkowali, a trener ich głośno poparł na konferencji prasowej, bo też nie ma zamiaru pracować za darmo. Sytuację Widzewa miał uratować transfer Robaka, ale Turcy przesłali tylko jedną ratę z umówionych trzech i nic nie wskazuje na to, żeby mieli się śpieszyć z zapłatą reszty należności. Sernas jest na wylocie, m.in. po to żeby ratować budżet, choć jeszcze nie wiadomo komu ostatecznie go Widzew opyli.
|