Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6492
Stary 10.06.2011, 23:19
hcgn napisał(a):Wyświetl post
To Ty nie żartuj.Jesteś osobą która stara się dobrze uzasadniać swoje zdanie i to na duży plus ale też masz(wg mnie)ciągoty do zbytniego hurraoptymizmu tak jeśli chodzi o naszą ligę tak jak i reprezentacje.
O czym Ty mówisz? Jakbyś czytał uważnie to co piszę, to byś wiedział, że uważam, że absolutnym maksem jakim możemy osiągnąć na tym turnieju jest wyjście z grupy z drugiego miejsca, czyli biorąc pod uwagę to, że:

a) Zagra przynajmniej w 91% nasza najsilniejsza jedenastka (wliczam kontuzję zawodnika innego niż Szczęsny, Piszczek, Kuba czy Lewy).

b) Smudę zastępuję fachowiec bardzo dobrej klasy międzynarodowej.

c) Zawodnicy osiągają swój najwyższy poziom w organizacji gry, drużyna jest bardzo dobrze przygotowana fizycznie do turnieju.

...co w swoich poprzednich postach uwzględniłem. Czy jest to z mojej strony nadmierny hurraoptymizm?

hcgn napisał(a):Wyświetl post
Do tego trochę naciągasz fakty -
3 mistrzów Niemiec(a nie v-ce) -2 rezerwowi, 3 v-mistrzowie Turcji - rezerwowi, mistrz L1 - rezerwowy, reszta w zasadzie też rezerwowi.
Jak to mówią, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:

- rezerwowy Lewandowski był drugim strzelcem swojej drużyny, w debiutanckim sezonie, po przeskoku ze słabej ligi do najlepszego niemieckiego klubu.

- rezerwowego Błaszczykowskiego nękały cały sezon drobne kontuzje, a i tak skończył sezon ze swoim dotychczas prawie najlepszym wynikiem punktowym w jego historii występów w Dortmundzie. Łącznie połowę sezonu grał w pierwszym składzie. Szału nie było, ale swoją cegiełkę do mistrzostwa dorzucił, szczególnie golem w 90 minucie w absolutnie kluczowym meczu, który to odwrócił złą kartę Dortmundu.

- rezerwowy Głowacki jesień zaczął w pierwszym składzie, ale doznał kontuzji, nawiasem mówiąc w wygranym meczu z późniejszym mistrzem Turcji, Głowa strzelił wtedy gola. Resztę rundy jesiennej spędził w gabinecie medycznym. Wrócił na wiosnę i zagrał w zdecydowanie większości spotkań, a para Kacar - Głowacki była uważana za najlepszą parę środkowych obrońców w całej lidze. Nawet świetny środkowy obrońca Egemen Korkmaz został przesunięty na lewą obronę, aby nie sadzać tak dobrze grającego Głowackiego na ławce.

- rezerwowy Piotr Brożek po 5 spotkaniach (przechodził wtedy aklimatyzację i nadrabianie braków w przygotowaniu do sezonu) meczem przeciwko Besiktasowi Istambuł wywalczył sobie miejsce i ponoć jest pupilkiem trenera Gunesa, posadził na ławce zawodnika kadry chorwackiej Hrvoje Cale. Potem aż do momentu kontuzji grał w pierwszym składzie i rozegrał łącznie w 6 spotkaniach, w których Trabzonspor stracił...2 gole.

Mimo że był przez dłuższy czas bez rytmu treningowego, Gunes wystawił go w pierwszym składzie na ostatni mecz sezonu (kiedy to mieli jeszcze realne szanse na mistrzostwo), a w Trabzonsporze są tak niezadowoleni z rezerwowych Polaków, że chcą sobie kupić czwartego Mierzejewskiego

- rezerwowy Paweł Brożek miał wyjątkowo ciężkie zadanie, bo na jego pozycji grał zawodnik-legenda z ostatnich lat Trabzonsporu, stąd Paweł grzał ławkę. Aklimatyzacja trwała u niego dłużej, ale w ostatnich 4 spotkaniach był już zawodnikiem pierwszego składu i strzelił w nich dwa gole. Teraz wspomniany Umut Bulut odszedł do Touluse i Paweł jest szykowany na pierwszego napastnika na eliminacje LM, oczywiście kogoś dokupią jeszcze, ale tam jest taka zasada, że zawodnicy pierwsze pół roku mają na aklimatyzację, a potem są wprowadzani do pierwszego składu. Ma to związek z ich problemami natury powiedzmy wychowawczej z zagranicznymi zawodnikami. I teraz prawdopodobnie Paweł dostanie szansę, a jak nie da rady, to zimą wejdzie do ataku zawodnik kupiony w letnim okienku.

- rezerwowy Obraniak...tutaj ciężko mi polemizować, nawet biorąc pod uwagę fakt, że grał we wszystkich spotkaniach LE i zdobył bramkę na wagę Pucharu Francji, a w końcówce sezonu strzelił ważną dla Lille bramkę.

hcgn napisał(a):Wyświetl post
Ale ja nawet nie o tym - ile było takich podniet, takiego(jak się później okazywało) zakłamywania rzeczywistości?Całe mnóstwo - jeśli chodzi o reprezentacje to już pokolenie mija.Najpierw 16 lat 'czekania' a potem turnieje z dokładnie takim samym przebiegiem - mecz rozpoczęcia, mecz o wszystko, mecz o honor - gdzie w każdym z tych turniejów, mógłbyś napisać dokładnie to samo co teraz - można było wyjść z grupy, można było ograć tych czy tamtych - tyle że nigdy to się nie udało.
Wytłumacz mi dlaczego teraz ma się udać, szczególnie że przegrywamy w większości sparingów?Bo gramy u siebie?
Bez żartów - to najpewniej będzie powtórka z rozrywki czyli mecz otwarcia-o wszystko-o honor

Oczywiście jest szansa by to inaczej się potoczyło ale to jest bardzo niewielka szansa, wg mnie tak mała że nie warta by jej jakoś szczególnie bronić.
My po prostu słabo kopiemy piłkę i nawet wynalazki tego nie zmienią
Właściwie powinienem powtórzyć to, co napisałem powyżej. Czytaj dokładnie to co piszę, a zapewne już nie stwierdzisz po raz kolejny u mnie syndromu "hurraoptymizmu"
Ostatnio edytowane przez rw88 : 10.06.2011 o godz. 23:24.
Odpowiedz cytując