|
A ja bym na miejscu klubu przedłużył z nim umowę, z zastrzeżeniem, że w przypadku skazania umowa zostaje rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym bez odszkodowania. Byłby to też niezły ruch PRowy bo Wisła by pokazała, że wierzy swoim pracownikom i zawsze mogą oni liczyć na wsparcie klubu. Poza tym nie przedłużanie dobrego fachowca w związku z samymi zarzutami to strzał w stopę - bo jak wiadomo oskarżony =/= winny, więc czemu nie miałby kontynuować dobrej roboty dalej i czekać spokojnie na uniewinnienie (bądź skazanie, choć osobiście wierze w niewinność naszego trenera)?
|