palikot napisał(a):

|
a po co ty tam pojechałeś... nie szkoda Ci kasy i czasu?
|
Studiuję w Warszawie to czasu nie było szkoda.. bo blisko, a kasy? Od meczu z USA na Reymonta nie byłem na reprezentacji więc zapragnąłem to zmienić. Na repre raz na jakiś czas 50zł to nie aż taki wielki wydatek, choć mówię banany które tam przychodzą.. tragedia. Niby młyn, niby żyleta a jak stoisz to Ci wszyscy z tyłu zwracają uwagę że zasłaniasz, a jak na schodach to stewardzi każą zająć swoje miejsce, na szczęście była nas grupka która miała ich w dupie to sobie mogli gadać i w końcu pokojowo odpuścili. Doping tragedia, a że byłem kilka razy na reprezentacji to z doświadczenia wiem, że idzie to w złym kierunku.