7 kotów napisał(a):

|
Pierwsza czwórka, czyli pucharowicze, postawiła na kontynuację pracy trenera. (...) O MP powalczy jednak Legia z Wisła. Myśle ze mamy narazie największy potencjał a i nadchodzące okienko transferowe może nam ten potencjał zdecydowanie zwiększyć.
|
Wiesz 7 kotów - w moim odczuciu byłby to pewnego rodzaju powrót do normalności, o ile niektóre wydarzenia w polskiej lidze można nazwać normalnymi (vide: ostatnie pomysły Wojciechowskiego z Sobiechem). Jak powiedziałby filmowy Kargul: Legia to wróg - ale swój! Chodzi mi o fakt, że w ostatnim dziesięcioleciu to właśnie drużyna z Łazienkowskiej najczęściej walczyła z nami o MP, zdobywając też kilka PP. Inne kluby - Polonia W., Zagłębie L., Lech P. - okazały się jednosezonowymi mistrzami, czasem nawet z nielegalną "podpórką" (piję tu do karnej degradacji Zagłębia, natomiast Lech/Amica to inna piosenka, mam nadzieję że też kiedyś zostanie rozpracowana).
A co do JW: takie życie, jedni się zbroją, drudzy osłabiają. Jeśli JW ma za dużo pieniędzy, niech je płaci za nie-granie Sobiechowi, albo da na biedne dzieci - nic mi do tego. Z mego punktu widzenia - zwykłego piknika - lepszy jest wiślacki system motywacyjny, niż polonijno-konwiktorski. U nas gracze już na "dzień dobry" wiedzą, ile mogą zarobić, a ile stracić, jeśli znów dadzą d... w pucharach. W Warszawie JW częściej z siebie może zrobić pośmiewisko, niż z piłkarzy, zmieniając tak często reguły gry. Ale skoro taki stan rzeczy mu się podoba, napiszę:
nie mój cyrk, nie moje małpy...