Angmir napisał(a):

|
Mnie tylko wku^^^ że znowu przed eliminacjami rozje^^^ sami sobie obrone. Co roku jest to samo i nikt nie wyciąga wniosków.
|
To nie tak. Wcześniej to było raczej kontuzje + brak ławki, a te na szczęście raczej nas obecnie omijają (dwóch zawodników wracających po kontuzji to sytuacja mieszcząca się w normie). Obecna sytuacja jest w 100% winą Basałaja, z trzech powodów:
- sprzedaliśmy wszystkich przyzwoitych obrońców
- na ich miejsce kupiliśmy leszczy
- byliśmy w tak wielkiej matni organizacyjnej, że podpisywaliśmy jak leci i braliśmy co jest, nie zastanawiając się nad przyszłością.
Rok temu pisałem, że sytuacja w której większość składu jest wypożyczona na koniec sezonu ugryzie nas w dupę (nie trzeba geniusza żeby na to wpaść). Wiadomo było, że przed samymi pucharami to my będziemy pod ścianą i na pewno aktualni właściciele kart Chaveza czy Cikosa będą chcieli to wykorzystać. Bo niby - czemu nie?
Ja do dziś nie potrafię sobie wyobrazić, jak można było wtedy być tak bezmyślnym...
Dlatego jak czytam .......enie, że Lamey zły i dobrze, że któryś geniusz zablokował transfer Baszczyńskiego to mi się nóż w kieszeni otwiera. Dlaczego termin transferu jest tak ważny? Z prozaicznej przyczyny - pod koniec okienka może być już i po pucharach, i po trenerze i kto wie, czy nie po DS-ie. I ja nie miałbym absolutnie żadnych problemów gdybyśmy sobie puchary odpuścili, ale mając świadomość, że Oberprezes ma wahania nastrojów jak kobieta w ciąży...
bonawentura napisał(a):

|
Mam jednak nadzieję, że Wisła pozbędzie się Kowalskiego z drużyny, bo to słaby zawodnik - jak na Wisłę, nie wiem nawet czy na Ekstraklasę w ogóle.
|
Tylko jest jeden kurewsko duży problem - mamy trzech stoperów razem z Kowalskim, w tym wracającego po kontuzji Bunozę. Wróć - mamy trzech naprawdę słabych stoperów. Jeżeli Jaliens faktycznie ma jakąś poważniejszą kontuzję, to czeka nas powtórka z duetu Kowalski - Bunoza. Obaj młodzi, obaj przyszłościowi, niech się ogrywają. Chociaż mam obawy, że to ich będą ogrywać.
Oh well, ale przynajmniej Boss pokazał Baszczyńskiemu kto tu rządzi, dzięki czemu ten zarabia większe pieniądze w Polonii

To tak jak z Petrescu - pewnie do dziś pije zdrowie Cupiała, bo gdyby został w Wiśle, w tym burdelu organizacyjnym i miejscu wiecznych wojenek personalnych, to kto wie czy tak szybko wyrobiłby sobie nazwisko.