flamengista napisał(a):

|
Wielkie dzięki dla Francuzów, że zagrali na poważnie. Pokazali, że oczywiście jesteśmy w ciemnej d.pie. Mecz z Argentyną nie był miarodajny. Dziś przyszła bolesna weryfikacja.
|
Francuzi jakoś od 70 minuty nawet nie starali się atakować! Przecież cała ich ofensywa po prostu stała! Najgorsze jest to, że i tak robili masę zagrożenia pod naszą bramką...
EDIT: Flamengista - w sumie masz rację. Francuska defensywa grała na najwyższym poziomie
rw88 - coś w tym jest. Choć to, że Francja mogła pykać na stojąco i mimo to zmuszać Szczęsnego raz po raz do interwencji upatruje bardziej w słabości naszej obrony a nie w jakimś szczególnym zmyśle taktycznym. Nie było tam przecież rozrywającej obronę klepki gdzie zawodnicy faktycznie stoją a piłka chodzi, nie było wielu rajdów skrzydłem i podania na dobrze ustawionego napastnika. Były za to podania przechodzące przez nasz środek obrony jak przez masło...na takim poziomie faktycznie zbytnio ruszać się nie trzeba, żeby tych obrońców 'nowocześnie' wyciągnąć z pozycji bo zwyczajnie nie było takiej potrzeby.