Wyświetl pojedynczy post
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12938
Stary 09.06.2011, 13:06
Od jakiegoś czasu - może od jakichś 2 lat - widzę bardzo podobna narracje do tej, jaka występowała w latach 1990-97, a którą to oddają felietony Żakowskiego w GW w tamtych czasach czy Wiadomości w TVP tamtych czasów oraz info o szafie lesiaka"

Otóż otwieram onet i co widzę - "Sąd chce zbadać stan psychiczny Jarosława Kaczyńskiego".

Otwieram linka i co widzę?

[b]Sędzia, który prowadzi proces wytoczony Jarosławowi Kaczyńskiemu przez byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, zadał prezesowi PiS pytania mające ustalić, czy będzie on w stanie zeznawać ze względu na stan zdrowia psychicznego.

Jeszcze raz powtórzę - czy będzie on w stanie zeznawać...


dalej czytamy

Sąd Rejonowy w Warszawie zadał cztery pytania: jak nazywają się leki, które przyjmował Kaczyński po 10 kwietnia 2010 roku; jaki lekarz przepisał mu te lekarstwa; czy również teraz przyjmuje środki, które oddziałują na psychikę oraz czy wcześniej już korzystał z porady psychologa, neurologa lub psychiatry, a także czy obecnie z takich porad korzysta.

W dalszej częsci pojawia sie ałtorytet - od jakiegoś czasu niekwiestionowanym ałtorytetem w sprawach gdzie przewija się zaraza pisowska jest Zbigniew Ćwiąkalski.

No i co ponoc wybitny znawca prawa karnego pan profesor wyjaśnia czytelnikom-

otóz


"- Te pytania, które sformułował sąd są kluczowe dla całego postępowania karnego - przyznaje prof. Zbigniew Ćwiąkalski. - W szczególności chodzi o to, że jeżeli podejrzany, czy tym bardziej oskarżony, ewentualnie był leczony, to może być sytuacja taka, że on w chwili zdarzenia miał ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem - wyjaśnia


Powtórzę - może być sytuacja taka, że on w chwili zdarzenia miał ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.


Sprawa dotyczy Kaczyńskiego, który nazwał w 2008r. - powtarzam - w 2008r. - Kaczmarka "agentem śpiochem".

Mamy więc bardzo ładnie ukręconE zdarzenie "medialno - sądowe" w którym występuje

1) Sąd - oczywiscie niezawisły i niezależny

2) Ałtorytet - tego wyjaśniać nie trzeba - ałtorytet dla wykształciucha jest aksjomatem.

3) Kaczyński - nazwisko na dźwięk którego zaczyna gromadzić się każdemu wykształciuchowi piana w ustach.

4)Debilizm - oczywiscie kaczyńskiego, który to nie wie co mówi.


Brawo!

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sad-c...wiadomosc.html
Ostatnio edytowane przez sambo : 09.06.2011 o godz. 13:09.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43