wolfy napisał(a):

|
Źródło mówiące o tym, że zablokowano transfer? Wybacz, nie podam Ci linku do artykułu. Po prostu wypowiedź kogoś, kto w klubie bywa. Ale kto wie, może źle ją zrozumiałem? Może Ty wiesz lepiej?
|
Przeczytaj jeszcze raz uważnie. Zasugerowałeś, że Valckx i Maaskant potrzebowali Baszczyńskiego, ja poprosiłem o źródło Twojej wiedzy w tym zakresie. Ja skłaniam się ku temu, co napisał Sędzia. Baszczu chciał wrócić do Polski i świadczy o tym fakt podpisania kontraktu z Polonią Warszawa. Zapewne więc bardziej zależało Baszczowi na powrocie do Wisły niż Valckxowi czy Maaskantowi na jego zatrudnieniu.
wolfy napisał(a):

Na takich "inwestycjach" to straciliśmy już kilka milionów euro. Dwóch z nich nadal nie możemy się pozbyć.
Ogólnie - gość był nędzny i taki pozostał. Kolejne Euro obejrzy pewnie w telewizji. A daleko by nie miał...
|
Dobra, Pazdan to przeszłość i nie widzę powodu by do tego wracać. Wtedy, mając bardzo wąską kadrę i brak perspektyw na wydawanie pieniędzy, potrzebowaliśmy zapchajdziur, czyli uniwersalnych zawodników, którzy mogliby poszerzyć kadrę. Nigdy nie twierdziłem, ze Pazdan jest lub był megawymiataczem.
wolfy napisał(a):

|
Dla mnie to jest fakt prasowy.
|
Raczej nie, Valckx w wywiadzie potwierdzał, że obserwował tego zawodnika. Konkretnie miało to miejsce w meczu Anderlechtu z Lokeren.
Cytat:
Ostatnio oglądał pan Marcina Wasilewskiego.
- Znam go. Wiele podróżuję, by przyglądać się Polakom grającym za granicą, bo chcielibyśmy mieć w Wiśle odpowiednie proporcje między Polakami a obcokrajowcami. Byłem w Belgii, a np. kilka tygodni temu w Grecji. Sprawy nie zaszły tak daleko, bym mógł powiedzieć, że interesujemy się Wasilewskim.
Do Belgii pojechał pan oglądać jego czy innych zawodników?
- Jedno i drugie. To zawsze jest kombinacja.
Agent Wasilewskiego twierdzi, że piłkarz może być za drogi dla Wisły.
- Nie znam ewentualnych warunków, bo pierwszym krokiem jest oglądanie zawodnika, a dopiero następnym rozmowy.
|
W tym wywiadzie Stan jak dla mnie trochę rozmywa temat, ale to nie zmienia faktu, że zainteresowanie Wasilewskim jest. I to nie jest wiedza z polskich tabloidów, bo potwierdzały to też belgijskie media.