wolfy napisał(a):

|
Lubię Twoje posty, więc odpowiem tylko tak - wierzysz w to co przed chwilą napisałeś? Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy...
|
Nie potrafię sobie wyobrazić innego powodu, żeby sięgać po Baszczyńskiego czy Wasilewskiego, niż chęć znalezienia za wszelką cenę Polaka, który nadałby się do pierwszego składu. Bo za taką pensję można znaleźć zdecydowanie lepszych zawodników - obcokrajowców, nieskażoną polską myślą szkoleniową.
I nie widzę tutaj żadnego spadku formy - dlaczego wykluczasz, że ktoś zasugerował Stanowi i Robertowi zwiększenie liczby Polaków w składzie?
wolfy napisał(a):

Znam tę formułkę. Z jakichś powodów był jednak zainteresowany Baszczyńskim. Czy dlatego, że:
a) Marcin jest starszy
b) Marcin jest droższy
c) Marcin jest gorszy
d) <wszystkie powyższe>
niż potencjalni konkurenci? Oczywiście, mamy tu na myśli piłkarzy w naszym zasięgu finansowym.
|
Nie mam pojęcia. Wcześniej była mowa jedynie o luźnym charakterze rozmów Stana z Baszczyńskim,
http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=25260
Może w ogóle Stan nie był jakoś szczególnie zainteresowany, a jedynie sondował tę opcję? A może to Baszczu chciał wrócić do Wisły, rozmawiał ze Stanem, a ten mu powiedział że wezmą to pod uwagę i na tym się skończyło? Może Baszczu sobie teraz dorabia ideologię do tego, że niby ktoś zablokował transfer, a trener i Stan byli zainteresowani.
Może Stan konsultował się z Basałajem, powiedział że jest taka opcja, a Basałaj mu na to, że szef raczej nie będzie zadowolony i na tym się skończyło. Luźne rozmowy były? Były. Ktoś zablokował transfer? W sumie prezes Wisły powiedział nie.
Nie wiemy co się stało, nie znamy szczegółów, a na podstawie domysłów, plotek i niedomówień wyciągane są bardzo negatywne wnioski.